Index Oferta Aktualności Galeria Kontakt
 
 
  Po co audyt?

Dlaczego audyt?

     W zasadzie powodów może być kilka. Jeżeli chodzi o powody wewnętrzne firmy to najistotniejszy z nich to pracownicy, którzy instalują oprogramowanie z internetu, muzykę, gry z płyt przyniesionych z domu lub od znajomych, a tym samym mogą spowodować poważne kłopoty w wypadku kontroli, w tym narazić przedsiębiorstwo na wysokie odszkodowanie. Niestety ale jest tak, że za pracownika zawsze odpowiada firma i niezależnie od podpisanych przez niego oświadczeń można wobec niego wyciągnąć jedynie wewnętrzne konsekwencje, ze zwolnieniem włącznie.Nie zmienia to faktu, że sprawa sądowa tyczy firmy a nie pracownika. Kolejny problem to niekompetentni informatycy wewnętrzni. Zdarza się bowiem, że często instalują oni na komputerach firmy tak zwane "testowe" oprogramowanie. Nikt wtedy nie zwraca uwagi, że jest to jednak typowe oprogramowanie komercyjne, o którego wartości najczęściej dowiaduje się szef podczas kontroli. Informatycy zwykle wiedzą co jest legalne a co nie; z pewnością nie są jednak specjalistami w tej dziedzinie, co oznacza że nie są w stanie zawsze poprawnie interpretować umów licencyjnych.

      Powody zewnętrzne związane są z problemem ewentualnych kontroli. Najczęściej jest tak, że najbardziej wiarygodnym źródłem informacji o sytuacji legalności firmy są zwolnieni pracownicy. Głównie chodzi tu o donosy, przy czym nie oszukujmy się - najczęściej anonimowe. Taki donos może być podstawą do wydania nakazu przeszukania. Ponadto istnieje szereg "antypirackich infolinii", które są głównym źródłem informacji o firmach wykorzystujących nielegalne oprogramowanie. Efektem złośliwości tych ludzi są bardzo często kontrole różnych instytucji. No i na koniec oczywiście koszty odszkodowań i prestiż firmy. Przez parę nikomu nie potrzebnych, zapomnianych pirackich programów można narazić się na ośmieszenie. Ponieważ posiadanie nielegalnie skopiowanych programów naraża firmę na postępowanie karne, sprawę w sądzie, wyrok; które raczej nie służą budowaniu pozytywnego wizerunku na rynku. Chyba, że komuś jest to faktycznie obojętne...